Jarosław Kaczyński ma wielu zdecydowanych przeciwników. Mówią, że nie chcą żyć w Kaczogrodzie. Wolą POlskę liberalną, gdzie nie będzie mocnego Centralnego Biura Antykorupcyjnego i dogadywania się władzy z Kościołem. Przeciwnicy pochówku Lecha Kaczyńskiego na Wawelu skandowali: Wypełniał obowiązki, dla niego Powązki! Coś w tym jest. Przeanalizujmy kilka faktów.
Polscy Prezydenci III RP:
- Wojciech Jaruzelski – został wybrany przez Zgromadzenie Narodowe na mocy zawartego w Magdalence porozumienia. Wprowadził stan wojenny, dzisiaj zasadniczo bardzo negatywnie oceniany. Najprawdopodobniej to on jest odpowiedzialny za morderstwo górników w KWK Wujek. Wiele przestępstw reżimu PRLu można mu przypisać.
- Lech Wałęsa – wybrany przez Naród za zasługi. Ceniony działacz NSZZ “Solidarność”. Jednakże otoczony podejrzeniami o współpracę z SB jako TW “Bolek”. De facto doprowadził do rozłamu w pierwotnej Solidarności. Jednocześnie słabo wykształcony (nie mam nic do jego wykształcenia, aczkolwiek to fakt) = mało obyty i reprezentatywny, choć w tamtych czasach może i dobrze, że właśnie On sprawował ten urząd.
- Aleksander Kwaśniewski – wielki prezydent, bo aż dwie kadencje, w tym druga po wyborach wygranych w pierwszej turze. Aczkolwiek nie można zapomnieć, że to aparatczyk PZPR i ogólnie człowiek z bloku komunistycznego. Okłamał obywateli mówiąc, ze ma wykształcenie wyższe (posiada niepełne wyższe). Miał też kilka wpadek (m. in. w Charkowie).
- Lech Kaczyński – człowiek wykształcony (prof. dr hab.). Dużo dobrego zrobił zarówno jako Minister Sprawiedliwości, przekonując Polaków do skuteczności działań prokuratury. Jako Prezydent M. St. Warszawy otworzył pierwszą linię SKM i Muzeum Powstania Warszawskiego. W relacjach międzynarodowych nie pozwolił jako Prezydent RP, by Polsce stała się krzywda – twardy negocjator. Zginął tragicznie lecąc na uroczystości katyńskie, na które nie miał oficjalnego zaproszenia Rosjan (na główne uroczystości). Pokazał tym swoje uczucie wielkiego patriotyzmu. Negatywnie najbardziej wspominany za zdanie: Spieprzaj dziadu, które wypowiedział na warszawskiej Pradze jako kandydat na Prezydenta Warszawy
- Bolesław Komorowski – podczas swojej kampanii zasłynął z powiedzonka: Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do głównej rzeki i do Bałtyku, więc nie słyszałem od dłuższego czasu o zjawiskach powodziowych, które by trwały dłużej niż tydzień czy dwa. Gdy doszło do tzw. incydentu gruzińskiego, gdzie Lech Kaczyński ledwo uszedł z życiem, a szef ochrony prezydenta został przez dowódcę Biura Ochrony Rządu dzień później dyscyplinarnie wyrzucony z BORu, Komorowski tak incydent skomentował: Jeżeli to był zamach, to powiedziałbym: jaka wizyta, taki zamach, no bo z 30 metrów nie trafić w samochód, to trzeba ślepego snajpera.
Podsumowując: w tym gronie Lech Kaczyński jest wyjątkiem. Najlepiej się prezentuje i nie można mieć do niego poważnych zastrzeżeń.
Wspomniałem już o Muzeum Powstania Warszawskiego, SKM Warszawa czy polepszeniu jakości wymiaru sprawiedliwości w Polsce dzięki Lechowi Kaczyńskiemu. Przytoczę na deser innego polityka PiS, który tragicznie zginął pod Smoleńskiem – Przemysława Gosiewskiego. Zasłynął z przyczynienia się do wybudowania peronu “Włoszczowa Północ” na Centralnej Magistrali Kolejowej. Stacje nazywano “Gosiewo Północne”, wypominając jego działania. A fakty są takie: koszt wysoki, 2 pary pociągów specjalnie zatrzymywać to bez sensu. Ale dzisiaj, gdy mamy kilkanaście TLK i IR jadących CMK ten jedyny przystanek na trasie się przydaje. Z każdego pociągu korzysta około 20 podróżnych. A korzystają nie tylko Włoszczowianie, ale i inni okoliczni mieszkańcy mający teraz szybki dojazd do Warszawy, Krakowa i Katowic.
Co do interREGIO. Donald Tusk publicznie nie wypowiadał się na temat ich likwidacji (chyba), ale listy od przeciwników decyzji PKP PLK nie powinny mu pozostać obojętne. Myślę, że politycy PiS by nie dopuścili to zatrzymania pociągów strategicznych (bo tańszych i bardziej dostępnych – choćby dla Włoszczowian) aż na miesiąc. A mając władze przez dłuższy czas wykorzystali wzmocnienie prawa do rozprawienia się raz na zawsze z betonem PKP.
towot powiedział
15 Lipiec 2010 @ 23:19
Cześć Loker,
Tobie chyba naprawdę się nudzi
Przeczytałem i ustosunkuję się do paru punktów.
* Kościół:
Nie życzę sobie, by KK mieszał się do polityki i nie życzę sobie rządzących pytających KK o zdanie przed podjęciem decyzji.
Uważam, że jeśli poseł, premier, prezydent jest katolikiem, to postąpi zgodnie z własnym sumieniem. Z drugie strony, gdy polityk na proste pytanie nie potrafi odpowiedzieć merytorycznymi argumentami i rzuca lakonicznym “jestem katolikiem”, to dla mnie nie jest wiarygodny.
Władza KK była w średniowieczu. Od tego czasu wiele się zmieniło. I dobrze.
Szczególnie obecnie po wielu skandalach KK traci autorytet. A tolerowanie osób nieustannie siejących nienawiść typu Rydzyk bynajmniej mu go nie przysparza.
* Smoleńsk
Nie wiem jak Ty, ale ja nie zapraszałbym do siebie osoby, która nieustannie obsmarowuje mnie za moimi plecami.
* Lech Kaczyński
Funkcja prezydenta jest przede wszystkim reprezentacyjną i dyplomatyczną. LK może profesorem był (Engelhardt też jest, i co?), ale nie był ani reprezentacyjny, ani dyplomatą. Fotyga tym bardziej. Zaowocowało to złymi stosunkami z sąsiadami i izolacją w Unii (kilka razy trzeba było odwoływać do ostatecznego veto, bo nikt nie chciał z Polską wchodzić w koalicję). Nie przyniosło to nic.
Kwaśniewski przynajmniej potrafił strzelić kielicha z partnerami
* rządy PiS
Zamordyzm prawie jak w komunizmie.
Tworzenie wszechmocnych instytucji poza jakąkolwiek kontrolą (zagrożenie demokracji).
Nagonka na partnerów politycznych, wrogów, lekarzy i bogu ducha winnych ludzi (Blida).
Totalna nieufność i żądza władzy.
Polityka typu: Jarek wie najlepiej, co dla Ciebie jest dobre. Ty nie musisz wiedzieć.
Totalne upolitycznienie mediów publicznych.
Koalicja z Giertychami i Lepperami.
Eurosceptycyzm i izolacja w stosunkach międzynarodowych.
Daleko mi do PO, nie dostrzegam też jakiegoś nadmiernego liberalizmu, ale widzę, że jest znacznie normalniej.
Niedawno przeczytałem bardzo wymowny komentarz w austriackiej gazecie pod reportażem o wyborach prezydenckich w Polsce:
“głęboko podzielony kraj – między prawicą i prawicą”.
* Wawel
Nie dostrzegam heroicznych czynów, nie dostrzegam wielkich zasług, nie dostrzegam kontekstu z Krakowem. Tragiczna śmierć to w moich oczach za mało i uważam, że za wysokie progi.
Wymowny był również fakt, że wielu polityków wykorzystało pretekst wulkaniczny i nie przyjechało na pogrzeb naszego kontrowersyjnego i niepopularnego za granicą “dyplomaty”. Może obawiając się złej prasy?
Tyle ode mnie.
Pozdrowienia z Wiednia,
Tomek
kryniczanin powiedział
16 Lipiec 2010 @ 10:31
Loker nieżle napisałeś. Bracia Kaczyńscy strasznie mnie irytują/irytowali ale to i tak zdecydowanie mniejsze zło niż PO. A to co napisał Towot idealnie pasuje ale do PO. Towot przeczytaj sobie nowelizację PO ustawy o CBA a zobaczysz kto stanowi zagrożenie dla demokracji.